żby nie bylo, że ja zawsze pod górę, ze zawsze źle i niedobrze, to napiszę Wamw tajemnicy, ze dziś spotkało mnie coś dobrego - moje Dziecko po raz pierwszy od kąd umie mówić (nie wszystko oczywiście!!), przyznało, że mnie kocha :) tzn. odpowiedziała twierdząco na pytanie!! Hura!! :) dotychczas zaprzeczała skwapliwie i kręciła głową, jakbym co najmniej pytała Ją czy wie, jakie jest lekarstwo na raka...
na szczęście od zawsze (czyli jakiegoś pół roku) na pytanie: czyja jest Karolika? odpowiada: Mama (teraz poprawnie gramatycznie: Mamy)