znowu mam dzień wolny.
spędzam go z kaw± pod kołdr± podczytuj±c nowoodkryte blogi.
K z Małżykiem na spacerze.
wyjeżdżam na weekend. pierwszy raz spędzę noc bez K - sama! położę się spać, kiedy będę chciała, wstanę o której będę miała fantazję i zrobię to, na co będę miała ochotę. a nie to, czego ode mnie oczekuje się jako matki, żony, kuchty domowej...
ciesze się berdzo! ale jednak boję się, jak dadz± sobie radę...
momo, że wyjeżdżam tylko 3 przystanki 141 w stronę galmoku ;)